Wczoraj był dobry dzień, pierwszy dzień objazdu naukowego, Kraków, księgarnia, komiksiarnia i sklep modelarski.
Pod wieczór podstępnie zwabiony przez
Dźwiedźa do
Mundo Cafe zostałem wciągnięty w niezły projekt filmu dokumentalnego i poznałem część przyszłej ekipy aktorskiej. Ci ludzie sypali tekstami jak ze
Sprzedawców lub
Slackera! Sam bym nie napisał im tego lepiej.
Kilka luźnych pomysłów, modlitwa o inspirację i Mundo - jestem bliżej nakręcenia 90 minut niezłej zabawy niż zostania pieprzonym magistrem!
Nawet dziś na kontynuacji objazdu, po niezłym obiedzie w Sandomierzu
Noirika i
Truposzka są bliżej realizacji!
Entuzjazm mnie wypełnia jak burbon:P